
Biotechnologia medyczna również w Polsce – poznajcie historię Emilii
- Wysłane przez Avy College
- Kategorie Wywiady
- Data 6 marca, 2024
- Komentarze 0 komentarz
Do matury zostało 60 dni - przez kilka następnych tygodni maturzyści - oprócz intensywnego powtarzania - zmierzą się z codziennością i pytaniami „co po maturze”?
Czas ten mobilizuje do refleksji wszystkich – uczniów, rodziców oraz nauczycieli, ale bez wątpienia przyszli studenci mają i będą mieć najwięcej w tej kwestii do powiedzenia. Ich głos to głos przyszłych pokoleń i naszej wspólnej przyszłości.
Decyzja o podjęciu studiów, wybór kierunku oraz kraju nie zawsze są łatwe. Jedno pytanie potrafi rozpocząć lawinę pytań, a przy tym wątpliwości:
Czy rozpocząć studia w Polsce? Czy zrobić sobie rok przerwy? Czy aplikować na studia za granicą? Jaki kierunek wybrać? Jak poprawić swój angielski? Czy rodzice będą zadowoleni z mojego wyboru?
Teraz Wam trudno w to uwierzyć, ale za rok te pytania nie będą miały już większego znaczenia. Będą czekać na Was nowe wyzwania, problemy do rozwiązania i wiele wspaniałych chwil bez względu na to, jaką decyzję podejmiecie.
Przeczytajcie historię Emilii, zeszłorocznej maturzystki, która podjęła studia w Łodzi na wydziale lekarskim Uniwersytetu Medycznego. Emilia studiuje biotechnologię medyczną i na co dzień pogłębia wiedzę między innymi z zakresu anatomii człowieka, biologii molekularnej, chemii organicznej, enzymów i komórek macierzystych, a to tylko niektóre z przedmiotów pierwszego roku studiów. Kierunek kładzie duży nacisk na naukę języka angielskiego, a oprócz matematyki ze statystyką, studenci mają też takie przedmioty jak tajemnice mózgu, marketing w biotechnologii i kreatywne metody uczenia się.
1. Rok temu o tej porze byłaś przed jednym z najważniejszych egzaminów w Twoim życiu. Jak wspominasz czas na kilka miesięcy przed maturą?
Okres przed maturą był zdecydowanie jednym z trudniejszych w moim życiu. Cały czas zastanawiałam się, czy jestem w stanie osiągnąć wyniki, do których dążyłam i jak mam to zrobić. Zdecydowanie kierował mną strach i stres, jednak z biegiem czasu, im więcej materiału powtórzyłam i zrobiłam więcej zadań, lęk stopniowo mijał. Wiedziałam, że przerobiłam tyle, ile byłam w stanie i jedyne co mi zostało to przelanie tej nabytej wiedzy na arkusze. Pamiętam, że właśnie nad tym się skupiłam o tej porze rok temu. Najważniejszym było przerobienie materiału i opanowanie tego stresu.
2. Czy wiedziałaś, co chciałaś studiować? Jakie miałaś obawy i przemyślenia odnośnie wyboru kierunku?
Początkowo chciałam studiować medycynę i nie dopuszczałam do siebie żadnej innej możliwości. Jednak, jak wiadomo, dostanie się na ten kierunek nie jest proste, a tym bardziej utrzymanie się na nim. Mimo wcześniej ustalonego celu z biegiem czasu zaczęłam się zastanawiać, czy to na pewno ścieżka, którą chcę iść. Czy na pewno chcę być lekarzem? To było pytanie, które przewijało się w mojej głowie cały czas. Jednak później moje wyobrażenia zmieniły się całkowicie – zrozumiałam, że jestem bardziej zainteresowana karierą naukową i badawczą, a niekoniecznie pracą w szpitalu. Dlatego kierunek, który studiuję obecnie jest dla mnie idealny. Łączy ze sobą zarówno pracę badawczą jak i medycynę.
3. Co było dla Ciebie największą przeszkodą podczas procesu aplikacyjnego na studia? Co było dla Ciebie największym wyzwaniem?
Aplikując na studia, nie znałam jeszcze wyników swoich matur, sugerowałam się jedynie swoimi przypuszczeniami, co zdecydowanie nie jest łatwe. Będąc pod presją tych właśnie wyników przede wszystkim ze swojej strony oraz pytaniami „jak ci poszła matura?”, „to gdzie teraz na studia?”, które każda osoba po napisaniu matury słyszy dookoła, miałam tylko większy mętlik w głowie. Największym wyzwaniem w tym czasie było dla mnie zdecydowanie czekanie. Najpierw na wyniki, potem na decyzję o przyjęciu na studia. Z każdym dniem tego oczekiwania zastanawiałam się czy na pewno mam szansę dostania się na wymarzony kierunek i czy jest to dobra decyzja, dobra droga i coś, czym chcę się dalej zajmować.
4. Jaką rolę na Twoich studiach odgrywa język angielski?
Mimo tego, że studia są w języku polskim, znaczna ich część opiera się na języku angielskim. Jest to związane także z kierunkiem, który w tym momencie bardzo szybko się rozwija, głównie za granicą. Aby poznać nowe badania i prace, zdecydowanie najlepszym źródłem są artykuły naukowe, właśnie po angielsku. W trakcie zajęć znaczna część prezentacji przygotowywanych przez prowadzących zawiera materiały w języku angielskim, dlatego elementem mojej nauki jest właśnie ten język. Uważam to za idealną okazję jak i do dalszego rozwijania swojej wiedzy na temat angielskiego, jak i za rzecz bardzo przydatną. Przez to, że od samego początku wprowadzany jest naukowy i medyczny język angielski, mogę coraz bardziej oswajać się z taką formą, dzięki czemu nie mam problemu z czytaniem i rozumiem wyżej wspomnianych artykułów naukowych.
5. Jesteś studentką pierwszego roku. Jak oceniasz swój wybór po kilku miesiącach od rozpoczęcia studiów?
Jestem przede wszystkim bardzo zadowolona z przedmiotów, które mam na studiach. Jest to tematyka, która ogromnie mnie interesuje i wiem, że chcę ją dalej poznawać i rozwijać się w tym temacie. Podoba mi się forma, którą przekazywana jest nam wiedza. Jednak wszystko zawdzięczam temu, że studiuję tematykę, która mnie interesuje. Na każdych zajęciach dowiaduję się nowych i ciekawych dla mnie aspektów. Zdecydowanie mogę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolona i cieszę, że wybrałam ten kierunek.
6. Co najbardziej Cię interesuje, jakie przedmioty i zajęcia są dla Ciebie najciekawsze?
Najbardziej interesują mnie zajęcia laboratoryjne. Mam wtedy możliwość sama przeprowadzać doświadczenia i eksperymenty, co zdecydowanie jest dla mnie najciekawszą formą nauki i dzięki temu lepiej i z dużo większym zainteresowaniem mogę przyswoić wiedzę. Przykładowo, w trzecim semestrze będziemy prowadzić badania nad komórkami macierzystymi, czego już się nie mogę doczekać!
7. Jak wygląda Twój dzień na uczelni? Jak długo trwają wykłady? Jak wygląda sesja egzaminacyjna?
Tygodnie na uczelni mogą się od siebie diametralnie różnić. Są takie, w których przez cztery dni mam tylko jedne półtora godzinne zajęcia oraz takie, w których codziennie jestem na uczelni przez sześć godzin. Nie mam stałego planu, dlatego zaplanowanie tygodnia zawsze wygląda zupełnie inaczej. Zajęcia na moim kierunku trwają minimum półtorej godziny i są to głównie wykłady i seminaria, jednak ćwiczenia są znacznie dłuższe i w zależności od przedmiotu mogą trwać nawet do pięciu godzin. Z kolei sesja egzaminacyjna w zależności od przedmiotów także może się od siebie bardzo różnić. W semestrze zimowym pisałam aż sześć egzaminów, jednak moi znajomi na innych profilach mieli przykładowo tylko dwa egzaminy.
8. Jakie są Twoje plany na przyszłość?
W przyszłości dążę do pracy typowo laboratoryjnej i badawczej. Chciałabym pracować nad projektami, odkrywać nowe rzeczy. Zdecydowanie najbardziej interesuje mnie genetyka i właśnie tym chciałabym się zajmować. Chciałabym podjąć się pracy, dzięki której będę mogła faktycznie wprowadzić swój element do świata naukowego, śmiało mogę powiedzieć, że na ten moment, jest to mój cel.
9. Co poradziłabyś tegorocznym maturzystom? Jakie rady sama chciałabyś usłyszeć przed maturą?
Bardzo ciężko jest powiedzieć słowa, które faktycznie mogą pomóc osobom podchodzącym do matury, ponieważ słowa „wszystko będzie dobrze” nie do końca mogą pomóc w tym czasie. Jednak realne rady, które mi samej pomogły w tym burzliwym czasie to zdecydowanie to, żeby mimo wszystko skupić się też na odpoczynku i śnie. Jedynie dobra regeneracja jest w stanie zapewnić, że wiedza, którą trzeba przyswoić faktycznie wejdzie do głowy. Także to, żeby rozwiązywać arkusze i wszelkie zadania – myślę, że to jest najlepszy i najbardziej efektywny sposób nauki. Skupić się na tym, co jest najważniejsze.
Może Ci się spodobać
Duke University – Love Not at First Sight?

