Plecy
SAT ACT

SAT/ACT – tak czy nie?

SAT/ACT - tak czy nie?

Wielu z Was na pewno zadało sobie to pytanie niejednokrotnie – czy podchodzić do testów SAT lub ACT, nawet jeśli nie są one obowiązkowym elementem przy aplikacji na uczelnie w Stanach Zjednoczonych? Z pozoru nie jest to proste pytanie, gdyż zanim podejmiemy ostateczną decyzję, musimy przeprowadzić dokładny research uczelni oraz ich wymagań – wymagania te potrafią się zmieniać z roku na rok, dlatego też zawsze powinniśmy się upewnić, że mamy aktualne informacje. Do najważniejszych dla nas wytycznych z pewnością należy kategoria danej uczelni oraz ich podejście do standaryzowanych testów – czy uczelnia jest test-blind, test-optional, czy może test-flexible? 

Kilka przykładów uczelni test-blind:

  • Alaska Pacific University
  • Reed College
  • University of California 
  • Minerva University

Nie trudno zgadnąć, że wiele uczelni typu test-blind nie należy do top uniwersytetów w Stanach Zjednoczonych – średnio 96% aplikujących na Alaska Pacific University zostaje przyjętych, 43,4% na Reed College, ale już o wiele mniej, bo 14,4% na University of California i tylko 1% na Minerva University. 

Elitarne i jedne z najstarszych uniwersytetów na Nowym Kontynencie – uczelnie Ivy Leage przyjęły politykę test-optional, ale dwie szkoły – Dartmouth oraz Yale – powróciły do obowiązkowych testów SAT/ACT.

  • Brown University 
  • Columbia University 
  • Cornell University 
  • Dartmouth College (obowiązkowy SAT/ACT)
  • Harvard University 
  • Princeton University 
  • University of Pennsylvania
  • Yale University (obowiązkowy SAT/ACT)

Wskaźnik akceptacji na uczelnie z ligi bluszczowej waha się od 3,3-7,3%. Zdawałoby się, że po wprowadzeniu opcjonalnych testów, rekruterzy będą zwracać mniejszą uwagę na wyniki z egzaminów, niemniej, może to być bardzo mylne wyobrażenie. Testy może i są opcjonalne, ale świadoma rezygnacja z podejścia do SAT lub ACT może znacznie zmniejszyć nasze szanse na dostanie się na wymarzoną uczelnię. Dostarczenie wyników nie jest obowiązkiem, ale rekruterzy spojrzą na każdy element naszej aplikacji, również wynik z SAT lub ACT – istotnym jest, by każdy z tych elementów był spójny i wiarygodny. Wysoki wynik z tych testów na pewno nie zaszkodzi naszej aplikacji, może jedynie przybliżyć nas o krok dalej ku wymarzonym studiom.

Wyniki z tych testów nie tylko sprawdzą nasze umiejętności krytycznego myślenia, ale również pokażą rekruterom, że jesteśmy gotowi na rozpoczęcie kolejnego etapu naszej edukacji. Warto jednak zaznaczyć, że nie powinniśmy skupiać się tylko i wyłącznie na wynikach z testów wielokrotnego wyboru.

SAT ACT

Co oprócz SAT/ACT zostanie wzięte pod uwagę przy aplikacji na studia?

Ubieganie się o miejsce na uczelni to wyścig, w którym startuje wielu naszych rówieśników, a każdy z nich, oprócz wspólnego celu, posiada na swoim koncie udział w pozaszkolnych aktywnościach i wolontariatach, nietuzinkowe talenty i umiejętności, osiągnięcia sportowe i wygrane w konkursach naukowych (często na arenie międzynarodowej). Wśród aplikantów na topowe uczelnie znajdą się złoci medaliści z Igrzysk Olimpijskich Młodzieży, zwycięzcy Międzynarodowego Turnieju Tańca, posiadacze czarnego pasa w karate i młodzi przedsiębiorcy, którzy właśnie wystartowali ze swoim pierwszym start-upem. 

Nie oznacza to, że jeśli nie mamy takich wpisów w naszych dokumentach, będziemy na wstępie zdyskwalifikowani. System edukacji oraz podejście do szkolnictwa wyższego w USA znacznie różni się od tego, co znamy – uczelnie w Stanach zdają sobie sprawę z naszego młodego wieku i z tego, że z pewnością wiele naszych talentów, tych mniejszych i tych większych, nie zostało jeszcze odkrytych. Dostajemy kredyt w postaci wiary w nasze siły i umiejętności. Liczy się to, że chcemy iść dalej, chcemy zmieniać świat dla siebie i innych. 

Jak się wyróżnić?

Musimy zaprezentować siebie w najmniej oczywisty sposób. Nasze osiągnięcia i wybitne talenty nie wystarczą, jeśli nie będziemy mogli pokazać tego, kim naprawdę jesteśmy. Jak postrzegamy otaczającą nas rzeczywistość? Co jest naszą motywacją w życiu? Co było naszym największym wyzwaniem do tej pory? Jak współpracujemy z innymi ludźmi? Czy jesteśmy życzliwi dla innych? Co jest naszą inspiracją? 

Na te i inne pytania będziemy mogli odpowiedzieć w formie esejów, o które poproszą nas uniwersytety. Liczba takich esejów jest zależna od uczelni – nie zawsze jest to element obowiązkowy każdej aplikacji, ale niektóre uczelnie wymagają napisania nie jednego, a kilku esejów.

Pozostałe elementy aplikacji 

Nasze oceny ze wszystkich czterech lat liceum będą najlepszym poświadczeniem naszych umiejętności i pozwolą rekruterom na szybką weryfikację, czy to właśnie my zasługujemy na miejsce na uczelni. Wysoka średnia ocen (GPA) jest konieczna, by rekruter zwrócił uwagę na naszą kandydaturę, ale nie oznacza to, że nie możemy popełnić błędu. Jeśli w pierwszej klasie liceum mieliśmy przykładowo trójkę z chemii, to ta ocena nie zamknie nam drogi do wymarzonej uczelni, ale dobrze, żeby trójka ta była poprawiona na czwórkę na koniec trzeciej klasy liceum i piątkę w ostatniej klasie. To, czy potrafimy radzić sobie z przeciwnościami i czy potrafimy stawić im czoła może być cenną informacją dla rekrutera.

Przydatna wskazówka

Każda uczelnia ma swoją misję – wyszukując informacji o szkole, powinniśmy zwrócić uwagę na to, co jest dla danej uczelni ważne i tak zaprojektować nasze eseje, by odpowiadały właśnie misji szkoły. Musimy wykazać, że utożsamiamy się z tą misją i jako świeżo upieczeni studenci będziemy ją kontynuować. Musimy pokazać, że mamy „to coś”, czego uczelnia oczekuje od kandydata. Jeśli dodamy do tego wysoki wynik z SAT lub ACT, dobre oceny, listę aktywności i referencje, jesteśmy w połowie drogi do celu.

Zostaw odpowiedź